Wizaż Śmierci

Opowiadania

NIEZNAJOMA

nieznajomaCicho podeszła do stolika. Stanęła za plecami mężczyzny, który coś pisał w grubym notatniku. Chwilę obserwowała pojawiające się kolejne linijki tekstu.

– Zapowiada się ciekawie – odezwała się w końcu.

Mężczyzna gwałtownie wyprostował się na krześle i zamknął notes. Bez słowa przyglądał się kobiecie, która usiadła naprzeciwko, nie pytając o zgodę. Odrzuciła z ramienia pasmo brązowych włosów i spojrzała mu prosto w oczy.

– Naprawdę musiała zginąć? – zapytała.

– Tak – odburknął niewyraźnie.

– Za karę? – Mimowolnie potwierdził kiwnięciem głowy. – Co takiego zrobiła? – nie dawała za wygraną.

– Uwodziła żonatych mężczyzn – odpowiedział twardo, kładąc prawą dłoń na notatniku.

Nie dało się nie zauważyć szerokiej obrączki z białego złota. Kobieta westchnęła.

wiecej

 

WINDA

winda– Dzień dobry. – Prawie poskoczyła słysząc męski głos tuż przy uchu. – Pięknie wyglądasz – Michał powoli oglądał wyeksponowany biust w szarym żakiecie, krągłe biodra w wąskiej spódnicy do kompletu i na końcu zgrabne nogi na zabójczych szpilkach.

Pocałował ją w policzek.

– Dziękuję – odpowiedziała, unosząc delikatnie jasno różowe wargi w uśmiechu. – Ty też niczego sobie.

– Denerwujesz się? – spytał, obserwując wystukiwany przez nią rytm.

– Jak cholera – szepnęła.
więcej

 

NIEPROSZONY GOŚĆ (cz. I)

klatka_1Iwona stanęła jak wryta w progu swego mieszkania. Patrzyła na nieznajomego, młodego mężczyznę, który zamiast „dzień dobry” wywalił na nią wiadro pretensji.

         – Co ty wyprawiasz? Naprawdę nie dało się już gorzej wybrać? Tylu inteligentnych facetów chciałby mieć taką dziewczynę, a ty wybierasz jakiegoś wymuskanego lalusia z drogim samochodem? Co to w ogóle ma być? Zawsze podejmowałaś mądre decyzje… – chłopak nagle ściszył głos i opuścił ręce w geście bezradności. – Ale co ja mówię, przecież to tak naprawdę nie TY podejmujesz te decyzje.

więcej

 

 

(NIE)OCZEKIWANY GOŚĆ (cz. II)

 

bedIwona pisała raport ze skończonej misji. W cichym gabinecie leżało parę teczek z dokumentami i zdjęciami, do których co jakiś czas zaglądała. Choć już minęło kilka dni, bez trudu przypominała sobie kolejne etapy akcji i ponownie analizowała każdy szczegół. Zwykle pracowała sama, ale czasem przydawało się wsparcie. Tak było tym razem. Żeby nie ekipa, mogłaby teraz nie siedzieć spokojnie przy biurku. Była naprawdę wdzięczna i zamierzała to dobitnie podkreślić w sprawozdaniu.

Spojrzała na swoje zdjęcie zrobione z ukrycia. Czarne wąskie dżinsy i skórzana kurtka. Przypomniała sobie Dariusza. Przez chwilę zastanawiała się, jak by się spisał jako członek zespołu, albo nawet jej partner.

więcej

 

(NIE)REALNY GOŚĆ (cz. III)

 

nierealnyW niewielkiej sypialni niemal na środku pokoju stało proste łóżko z drewnianym zagłówkiem. Naprzeciw niego, koło 4-drzwiowej szafy, znajdowało się szerokie biurko z otwartym laptopem na blacie. Na ekranie świeciła się biała strona, która stopniowo pokrywała się czarnymi literami.

Iwona siedziała nieco przygarbiona przed komputerem, kończąc raport dla swego dowódcy. Skupienie na szczegółach zadania przychodziło jej z wielkim trudem. Jednak nie mogła już dłużej zwlekać z opisaniem wykonanej akcji. Musiała w końcu zamknąć sprawę, chociaż wolałaby o niej całkowicie zapomnieć i zając się czymś innym. Właściwie – kimś innym.

więcej

 

(NIE)ZNANY GOŚĆ (cz. IV.)

 

nieznany_2Obudził ją uporczywy dzwonek telefonu. Głowa pulsowała w rytm muzyki. Iwona miała wrażenie, że zaraz wybuchnie. Podnosząc się z łóżka, poczuła wilgotną poszewkę na poduszce.

„Co tu się działo? – pomyślała rozmasowując skronie. Rozejrzała się po sypialni. Wszystko wyglądało zwyczajnie. – Matko, co ja wczoraj piłam?” – zastanawiała się z trudem.

– Cześć, Kaśka – stęknęła do słuchawki.

– Cześć. Będziesz dziś w firmie? – koleżanka spytała krótko.

– A mam nie być? – Iwona zaczynała się budzić.

– Spóźniasz się już godzinę, szef chciał wiedzieć, co się dzieje.

– Godzinę?!!! – krzyknęła do słuchawki. – Kurwa mać! – Szybko się podniosła i odsłoniła okno, za którym było jasno. – Kaśka… nie pamiętam, gdzie wczoraj piliśmy, ani ile… Nie wiem… co się stało…

więcej