Wizaż Śmierci

Dziennik Beatrycze

Fragment 1.

fragment_1Siedzieliśmy bez słowa, pijąc zimne piwo. Ciemna kanapa z wysokim oparciem w kącie baru skutecznie osłaniania nas od ciekawskich spojrzeń. Ze wściekłości wbijałam sobie paznokcie w zaciśniętą dłoń. Gdy spojrzałam na Zbyszka, mógłby zabić wzrokiem.

– Kurwa! – Walnęłam dłonią w blat, aż piwo rozlało się z pokali.

Dopiero później zauważyłam kelnerkę, która podeszła ze ścierką od sąsiedniego stolika.

– Może jeszcze coś podać? – spytała słodkim głosem.

więcej

 

Fragment 2.

fragment_2Czasami zupełnie nie kumam, o co ludziom chodzi. To, że 99% społeczeństwa odzywa się do siebie tylko wtedy, gdy czegoś potrzebuje, już się przyzwyczaiłam. Szczególnie w mojej pracy. Nie ma nic za darmo…

Jest jeszcze paru starych znajomych, z którymi zawsze miałam dobry kontakt. I… nagle z nimi też coś się porobiło. Żeby tylko z jedną osobą, to można byłoby zwalić winę na jakiś wyjazd, pracę, chorobę, cokolwiek… Ale kilka?
(…)

więcej

 

Fragment 3.

Stała przede mną. Nieruchomo. Patrzyła się tymi moimi brązowymi oczami i nic nie mówiła. Nie wiem, kiedy się pojawiła, ani skąd, ani w jaki sposób… Po prostu była.

Niby ja, ale nie ja. Żadnego lustra też nie było. Kręciło mi się w głowie i ściskało w żołądku. Wiedziałam, że powinnam jakoś zareagować, ale nie mogłam się ruszyć. A ona tylko patrzyła. W brudnej, poobdzieranej kurtce, dżinsach poplamionych bliżej niezidentyfikowanymi substancjami i koszulce z naderwanym dekoltem. Zapleśniałe ściany z odpadającym tynkiem i tandetnym graffiti za jej plecami dopełniały przerażającego widoku. Ciemnofioletowa obwódka wokół powiek sprawiała wrażenie pustych oczodołów. Brud rozmazany na zapadniętych policzkach i strużka krwi ściekająca z kącika ust.

więcej

 

Fragment 4.

fragment-4Czasami mam dosyć tych bab! Naprawdę potrafią doprowadzić człowieka do szału, albo choroby psychicznej. Ale może jest tak, bo myślę jak facet przez większość czasu, zbyt analitycznie…?

Jedna z drugą strzela fochy, a jak chcesz wyjaśnić sprawę, to rzucają jakieś bliżej nieokreślone frazesy. I weź się domyślaj… kurwa, nie mam daru jasnowidzenia, chociaż naprawdę niezły ze mnie detektyw. Ale jak chodzi o jakieś osobiste fochy, to policyjne metody zawodzą… wszystkie…

więcej