Wizaż Śmierci

Fragment 2.

 

fragment_2Czasami zupełnie nie kumam, o co ludziom chodzi. To, że 99% społeczeństwa odzywa się do siebie tylko wtedy, gdy czegoś potrzebuje, już się przyzwyczaiłam. Szczególnie w mojej pracy. Nie ma nic za darmo…

Jest jeszcze paru starych znajomych, z którymi zawsze miałam dobry kontakt. I… nagle z nimi też coś się porobiło. Żeby tylko z jedną osobą, to można byłoby zwalić winę na jakiś wyjazd, pracę, chorobę, cokolwiek… Ale kilka?

Ostatnio wysłałam zapytanie do paru osobników. Nic specjalnego, krótka informacja, że jestem w pobliżu i możemy się umówić na jakieś piwko. Poprosiłam o szybką odpowiedź, bo nie wiem, jak długo jeszcze będę w mieście. I cisza… nic… jakby maile gdzieś zaginęły po drodze. A wiem, że nie zaginęły… Nie dość, że potrafię to sprawdzić, to jeszcze widzę aktywność na portalach społecznościowych. Posty same się nie dodają. To naprawdę dziwne…

Nagle zaczęli się bać, że będę czegoś chciała na tym piwie? Tylko ciekawe czego? Nigdy tego nie robiłam, nawet zawsze sama wracałam do domu i zwykle to ja odprowadzałam koleżanki, jak zabrakło facetów.

Jedna znajoma poszukiwała informacji. Napisała posta na portalu, rzucając pytanie w przestrzeń. Szybko odpisałam i dołączyłam przydatny link. Niemal natychmiast pojawiło się „dziękuję”. Nie ma za co… Ale skoro pisze posty i dopowiada na komentarze, znaczy się – żyje i chyba wszystko z nią w porządku. No to równie szybko wysłałam jej wiadomość z ponownym zapytaniem o czas i chęci na spotkanie. I cisza… rozumiem, że mogła wyłączyć komputer, albo komórkę po uzyskaniu potrzebnej informacji… jednak mija już kolejny dzień i dalej brak reakcji. A nowe posty się pojawiają…

Przykro mi się zrobiło. Nie wiem, o co chodzi i nie mam kogo dyskretnie się spytać… Może ktoś puścił jakąś parszywą plotkę? A że często wyjeżdżam, nie jestem w stanie wszystkiego kontrolować. Praca trochę mnie odsunęła od tutejszej rzeczywistości, lecz czy to powód, żeby zupełnie się odcinać?

Nie chciałabym być gliną, lecz jeśli sytuacja się nie wyjaśni, to chyba będę musiała…

Czy już naprawdę na nikim nie można polegać, poza dwoma kolegami z firmy, sprawdzonymi w boju?

Przykre…

 

28-IV-2016